Rozdział 27:
Where are you, Nessie?


                Korzystając z tygodniowego urlopu w Ericssonie, ruszam do Edynburga, stolicy Szkocji, miasta kobz i kiltów, zaliczanego do pięćdziesiątki najpiękniejszych na świecie. Trafiam tam w okresie dwóch wielkich imprez. Pierwsza z nich to Military Tatoo, występy orkiestr wojskowych z całego świata, druga to Fringe, międzynarodowy festiwal artystów ulicznych, prezentujących się na słynnych deptakach Royal Mile.
    Największą atrakcją turystyczną jest zdecydowanie Edinburgh Castle, w którego skarbcu znajdują się narodowe klejnoty królewskie oraz, traktowany niemal jak relikwia, Kamieniem Przeznaczenia. Od ponad 700 lat każdy pretendent do szkockiego tronu zasiada na nim w czasie ceremonii koronacji (zrobiła to również Elżbieta II w 1953 roku). Na terenie zamku znajduje się też memoriał poświęcony Szkotom, którzy zginęli w czasie obu Wojen Światowych oraz konfliktach zbrojnych i misjach pokojowych po 1945 roku. Kilkadziesiąt ksiąg zawiera listę wszystkich poległych żołnierzy, ostatnie nazwisko wpisano zaledwie miesiąc temu.
    Codziennie o godzinie trzynastej zamkiem wstrząsa potężny wystrzał armatni.
    - Dlaczego nie w samo południe, jak w innych krajach? - pyta jeden z turystów.
    - Proszę nie zapominać, że jesteśmy Szkotami - odpowiada z uśmiechem nasz przewodnik, nawiązując do popularnych na całym świecie dowcipów. - Wystrzał o godzinie dwunastej oznaczałby zmarnowanie dwunastu kul, strzelając o pierwszej wydajemy pieniądze tylko na jeden pocisk dziennie...

    Będąc już w Szkocji, odwiedziłem również znaną zapewne miłośnikom "Kodu Leonarda da Vinci" Rosslyn Chapel, zbudowaną przez Templariuszy w roku 1446. Setki rzeźb w jej wnętrzu od lat intrygują pielgrzymów, budząc żywe dyskusje i liczne kontrowersje. Jedna z nich przedstawia rośliny charakterystyczne dla Ameryki Środkowej... problem w tym, że Krzysztof Kolumb jako pierwszy Europejczyk pokonał Atlantyk dopiero 46 lat po ukonczeniu prac nad kaplicą.

    Nie zapomniałem też o największej, także dosłownie, atrakcji turystycznej Szkocji. Chodzi oczywiście o Loch Ness, najbardziej tajemnicze jezioro świata, o którego odwiedzeniu marzyłem już jako dziecko. Zajmuje obszar 56km^2, głębokość dochodzi do 200m, zaś bogata w minerały woda jest tak ciemna, że uniemożliwia jakiekolwiek nagrania video pod jej powierzchnią. To tutaj mieszka legendarny potwór, o którym pierwsze pisemne wzmianki pojawiły się już w roku 565 AD. Na pokładzie wyposażonej w sonary łodzi spędzam godzinę, poznaję też człowieka badającego to niezwykłe miejsce i nagrywającego programy dla kanału Discovery. Od ponad 25 lat tropi on gatunek zwierząt zamieszkujących głębiny Loch Ness...

    Po drodze odwiedzam też górzysty rejon Szkocji zwany Highland, w tym słynny obszar Glencoe, gdzie w 1692 roku oddział ludzi Roberta Campbella poprosił o nocleg rywalizujący z nimi klan MacDonaldów, powołując się na szkockie Prawo Gościnności. Po kilkunastu dniach, 38 domowników zostało zmasakrowanych przez gości. Niektórzy zdołali uciec w góry, gdzie jednak większość z nich zamarzła w czasie burzy śnieżnej. Do dnia dzisiejszego wydarzenie to wciąż żywe jest w umysłach ludzi z Wyżyn. Gdy region ten odwiedził w latach 80. amerykański muzyk o nazwisku Campbell, musiał szukać noclegu w innej części kraju, żaden z hoteli bowiem nie chciał przyjąć go pod swój dach. Wszystko za sprawą okrutnej zdrady sprzed 300 lat... Właśnie to najlepiej ukazuje mentalność Szkotów, ludzi niezwykle otwartych i życzliwych, ale też dumnych z przodków i zakochanych w historii własnego narodu, ludzi, z których każdy ma w sobie coś z Williama Wallace'a...



    Edinburgh Castle...

    Edinburgh...

    Edinburgh, Calton Hill...

    Edinburgh, Calton Hill...

    Edinburgh, Princes Street...

    Edinburgh, Royal Mile...

    Edinburgh...

    Rosslyn Chapel...

    w czasie II Wojny Światowej w Szkocji alianccy komandosi trenowali przed desantem w Normandii...

    przystań, z której wypłynęliśmy na godzinny rejs po Loch Ness...

    Loch Ness...

    słynny badacz Loch Ness z kanału Discovery...

     


WSTECZ